Strona wykorzystuje pliki Cookies m.in. w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce - Polityka prywatności.

Torba do szpitala. Lista rzeczy nieoczywistych

Torba do szpitala. Lista rzeczy nieoczywistych

Co spakować do torby, którą zabierzesz ze sobą na porodówkę? Gotową listę z pewnością znajdziesz na stronie placówki, w której zdecydowałaś się rodzić. Na samym jej szczycie będzie zapewne dowód osobisty oraz aktualne wyniki badań. Są jednak rzeczy, o których mało kto pisze, a które zdecydowanie ułatwią Ci przetrwanie na oddziale, jak np. pusta półlitrowa butelka.

Już na początku musimy Cię rozczarować – nie ma jednej uniwersalnej listy rzeczy, które powinny znaleźć się w Twojej „torbie do porodu”. Co do niej zapakujesz zależy od szpitala, w którym urodzisz oraz od Ciebie. Zanim więc zaczniesz przeczesywać zakamarki internetu w poszukiwaniu tej jednej jedynej checklisty, po prostu wejdź na stronę www szpitala i sprawdź, co oferuje Tobie i małemu człowiekowi. Dowiesz się, co jest wymagane, a czego w ogóle nie warto brać pod uwagę. Może się na przykład okazać, że nie ma potrzeby zabierania ubranek, pampersów i kosmetyków dla dziecka, a dla Ciebie koszuli porodowej, bo wszystko to dostaniesz w szpitalu. Warto też po prostu zadzwonić na oddział porodowy i dopytać o szczegóły. Być może laktator, który znajdziesz na wielu internetowych listach, będziesz mogła wypożyczyć. Jeśli w ogóle będzie Ci potrzebny, bo wierz nam – jest spora grupa kobiet, które z powodzeniem karmią, choć nigdy nie odciągały mleka za jego pomocą.

Pakując torbę kieruj się swoimi przyzwyczajeniami. Nie chodzisz w szlafroku? Zamiast niego zabierz swoją ulubioną rozpinaną bluzę lub wygodną bawełnianą dłuższą koszulę. Do higieny intymnej używasz płynu? Więc właściwie dlaczego po porodzie miałabyś sięgnąć po rekomendowane w większości placówek mydło? Wybór środka do mycia okolic intymnych to przecież także kwestia Twojego komfortu psychicznego. Zadbaj po prostu, żeby był rzeczywiście przeznaczony dla kobiet po porodzie. Zazwyczaj jest to produkt o specjalnym składzie, wzbogacony o składniki np. ściągające lub minimalizujące odczucia bólowe.

Torba czy walizka?

A może trzy sztywne walizki? Bo i takie rady znajdziesz w internecie. Według nich do jednej pakujesz rzeczy potrzebne Ci do porodu, a do drugiej na czas pobytu w szpitalu po urodzeniu dziecka. Z kolei trzeci pakunek powinien mieścić wyłącznie rzeczy dla noworodka.

Rodzaj i ilość toreb czy walizek lepiej na spokojnie przemyśl z kimś zaufanym, zamiast na ślepo wierzyć listom on-line. Popytaj koleżanek, poradź się położnej ze szkoły rodzenia lub przypomnij sobie, co się sprawdziło, kiedy rodziłaś poprzednio. Dobre rady dobrymi radami, ale pytanie brzmi: kto to wszystko będzie nosił i gdzie Ty to wszystko pomieścisz? Może więc warto rozważyć spakowanie się do torby a nie walizki i to w liczbie pojedynczej zamiast trzech?

Weź pod uwagę, że torbę łatwiej dopasować do niewielkiej przestrzeni, jaką będziesz miała do dyspozycji na kilkuosobowej sali poporodowej. Cokolwiek wybierzesz – torbę czy jednak sztywną walizkę, doradzimy Ci jedno – niech będzie na kółkach.

I jeszcze w temacie toreb – zabierz ze sobą kilka tzw. reklamówek foliówek. Przydadzą Ci się na brudne rzeczy.

Priorytety na wierzchu

Ok, zdecydowałaś. Pakujesz wszystko do jednej torby. I tu zaczynają się schody, bo jak to zrobić, żeby zapewnić sobie łatwy dostęp do tego, co w danej chwili będzie Ci potrzebne? Po prostu zacznij od końca. Co to znaczy? Na dno zapakuj rzeczy dla dziecka, bo ich będziesz potrzebować jako ostatnich. Dla lepszego uporządkowania przestrzeni w torbie możesz je włożyć do osobnej reklamówki. Następnie poukładaj rzeczy dla siebie po porodzie i dopiero na samej górze zapakuj rzeczy na porodówkę. Badania i dokumenty możesz umieścić w bocznej kieszeni lub po prostu w torebce. Pamiętaj, żeby klapki lub inne obuwie, które przygotowałaś sobie na czas poruszania się po oddziale znalazły się właśnie w górnej części torby.

A co z rzeczami na wyjście ze szpitala dla Ciebie i noworodka? Możesz je zapakować właśnie na samo dno torby, a możesz je też wcześniej naszykować i zostawić w domu. Kiedy przyjdzie czas, poproś osobę, która będzie Was – Ciebie i nowego członka rodziny – odbierała ze szpitala, aby je przywiozła. Dzięki temu rozwiązaniu zaoszczędzisz miejsce w torbie, a ubrania nie przesiąkną szpitalnym zapachem, którego wiele osób po prostu nie lubi.

Mała wydekoltowana na porodówkę i do karmienia

Zastanawiasz się po co na listach rzeczy do szpitala jest aż kilka sztuk koszul nocnych? Nie wszystkie przydadzą Ci się od razu. Wiedz, że część szpitali zapewnia rodzącej ubranie do porodu. Nie nastawiaj się negatywnie. Pomyśl, że w ten sposób unikniesz zabrudzenia własnej bielizny. W innych placówkach kobiety mogą opcjonalnie – jeśli tylko chcą – rodzić w ubraniach przywiezionych z domu. To może być właśnie koszula, to może być długi T-shirt lub cokolwiek innego, w czym czujesz się komfortowo i co nie będzie utrudniało przebiegu porodu. Najlepiej wybór ubrania skonsultować u źródła, pobierając listę ze strony szpitala lub telefonicznie.

Zdecydowałaś się rodzić we własnej bieliźnie? Wybierając koszulę zwróć więc uwagę na jej skład –  naturalny zapewni Ci lepszą cyrkulację powietrza, dzięki czemu materiał nie będzie oblepiał ciała. Ważna jest również długość – niech strój sięga najwyżej do kolan, aby łatwo było przeprowadzać badania rozwarcia szyjki macicy. Strój do porodu nie może Ci również utrudniać przemieszczania się po sali, korzystania np. z worka sako czy drabinek, kołysania na piłce itd. Istotna jest też jak największa głębokość rozcięcia przy dekolcie. Rozcięcie umożliwi Ci kontakt skóra do skóry zaraz po porodzie. To samo tyczy się bielizny do karmienia. Szczególnie na początku przygody z laktacją im głębsze rozcięcie, tym wygodniej będzie Ci przystawiać małego ssaka.

Pora na ciekawostkę – wiesz, że na rynku dostępne są jednorazowe koszule porodowe? Warto wziąć to pod uwagę, szczególnie jeśli nie chcesz rodzic w szpitalnej kreacji, ale obawiasz się trwałego zabrudzenia własnej bielizny i nie planujesz zostawiać jej na pamiątkę.

Na koniec tego akapitu wróćmy do jego początku – po Ci aż kilka zmian bielizny po porodzie? Prawdopodobnie, jak wiele kobiet, będziesz się dość mocno pociła. Możliwe też, że nie uchronisz się przed zabrudzeniem krwią. Czysta i pachnąca domem bielizna pozwoli Ci po prostu poczuć się bardziej komfortowo.

Karmnik na początek laktacji

„Karmnik” – tak z przymrużeniem oka nazywane bywają staniki do karmienia. Warto zaopatrzyć się w biustonosz dobrej jakości, który stabilizuje biust i umożliwi Ci bezproblemowe przystawianie dziecka. Dostępnych jest wiele modeli, zarówno z fiszbinami, jak i bez, z usztywnianymi lub zupełnie miękkimi miseczkami, odpinane albo tylko rozchylane do karmienia. Wybór pozostawiamy Tobie. Poradzimy Ci tylko, żebyś na początek kupiła bawełniany, raczej niedrogi stanik, ponieważ dopiero po kilku dniach od nawału, kiedy laktacja nieco się unormuje, biust nabierze właściwego rozmiaru. Wtedy warto zainwestować w droższy biustonosz, który odpowiednio podtrzyma ciężki od mleka biust. Kupując „karmnik” zadbaj o to, żeby czuć się atrakcyjną także w okresie karmienia. Dlaczego? Jak głosi hasło znanej marki, po prostu jesteś tego warta, a dobrze dobrany biustonosz w okresie karmienia to piękny biust po zakończeniu laktacji.

Majtki i wkłady poporodowe

Przed Tobą kolejny zakup ze szpitalnej listy – majtki i wkładki poporodowe.

Jakie majtki najlepiej wybrać? Bez względu na to, czy rodziłaś sn czy przez cc, wybierz te z siateczki bawełnianej, pełne, najlepiej z wysokim stanem i to z dwóch względów. Po pierwsze pozwolą Ci poczuć się pewniej, bo będą lepiej utrzymywały wkłady poporodowe, które są dość sporych rozmiarów, na swoim miejscu. Po drugie, jeśli rodziłaś przez cesarskie cięcie, modele z wysokim stanem nie będą haczyły o ranę.

Po powrocie do domu możesz spróbować założyć swoje przedciążowe figi, ale prawdopodobnie będziesz w nich odczuwała dyskomfort. Zdradzimy Ci więc pewien bieliźniany sekret